Ważne teraz

Poznaj najnowsze rozwiązania: system kaucyjny, podatek od nieruchomości, benchmarki  i wiele innych!

Poznaj najnowsze rozwiązania: system kaucyjny, podatek od nieruchomości, benchmarki  i wiele innych!

Przygotuj się na JPK CIT! Wybierz kompleksowe wsparcie w zakresie podatków, księgowości i technologii.

Przygotuj się na JPK CIT! Wybierz kompleksowe wsparcie w zakresie podatków, księgowości i technologii.

Szereg wyróżnień w rankingach ITR World Tax oraz ITR World TP 2024/2025

Szereg wyróżnień w rankingach ITR World Tax oraz ITR World TP 2024/2025

ALTO x mLeasing – wsparcie firm z sektora MŚP w zielonej transformacji

ALTO x mLeasing – wsparcie firm z sektora MŚP w zielonej transformacji

CIT: Ograniczone koszty wciąż budzą duże wątpliwości

Spółka, która o to spytała, uważała, że maksymalny próg odliczenia od przychodu nadwyżki kosztów finansowania dłużnego określa się jako 3 mln zł plus 30 proc. wskaźnika podatkowej EBITDA.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stwierdził, że to błędne podejście. Przypomniał, że zgodnie z art. 15c ust. 1 ustawy o CIT podatnicy wyłączają z kosztów uzyskania przychodów koszty finansowania dłużnego (odsetki, opłaty, prowizje, premie, część odsetkową raty leasingowej itd.) w części, w jakiej ich nadwyżka przekracza 30 proc. wskaźnika tzw. podatkowej EBITDA. Definicja tej nadwyżki znajduje się w art. 15c ust. 3 ustawy o CIT. W uproszczeniu jest to kwota, o jaką koszty finansowania dłużnego przekraczają przychody podatnika o charakterze odsetkowym.

– Zatem 30 proc. EBITDA wyznacza limit nadwyżki kosztów finansowania dłużnego nad przychodami odsetkowymi. Przepisu tego nie stosuje się do 3 mln zł kwoty takiej nadwyżki, co wynika z art. 15c ust. 14 – wyjaśnił dyrektor KIS.

Jak to rozumieć, organ podatkowy wyjaśnił na przykładzie:

■ 30 proc. EBITDA jest niższa od 3 mln zł – nadwyżkę kosztów finansowania dłużnego nad przychodami z odsetek można zaliczyć do kosztów podatkowych do 3 mln zł,

■ 30 proc. EBITDA wynosi 4,5 mln zł – każde przekroczenie wartości nadwyżki kosztów finansowania ponad tę kwotę(4,5 mln zł) oznacza, że wartość tego przekroczenia trzeba wyłączyć z kosztów podatkowych.

W sprawie usług niematerialnych wykładnia MF jest całkiem inna – komentuje Piotr Wołkowicz, Menedżer i Radca prawny w ALTO:

Podejście dyrektora KIS jest co najmniej dyskusyjne. Z interpretacji wynika, że podatnicy mogą zaliczać do kosztów podatkowych tylko koszty finansowania dłużnego do wysokości 3 mln zł rocznie albo 30 proc. podatkowej EBITDA, jeśli przekracza ona 3 mln zł.

Jest to dla podatników niekorzystne, gdyż przepisy mogą być interpretowane również w ten sposób, że do kosztów zaliczana jest kwota 3 mln zł powiększona o 30 proc. podatkowej EBITDA.

Z dwóch możliwych interpretacji przepisów dyrektor KIS wybrał tę korzystniejszą dla fiskusa.

Mając na uwadze, że ograniczenia stosowane są do wszystkich form finansowania, w tym do podmiotów niepowiązanych (np. banków), stanowisko to dodatkowo znacznie pogarsza sytuację podatkową wielu podatników.

Interpretacja ta zaskakuje jeszcze z jednego powodu. W odniesieniu bowiem do podobnych przepisów dotyczących możliwości zaliczania do kosztów podatkowych wydatków na usługi niematerialne świadczone przez podmioty powiązane (do wysokości 5 proc. podatkowej EBITDA, z analogicznym limitem 3 mln zł), organy podatkowe wydały do tej pory odmienne rozstrzygnięcia.

Także samo Ministerstwo Finansów w wyjaśnieniach z 25 kwietnia 2018 r. wskazało, że limit kosztów odnoszących się do usług niematerialnych stanowią 3 mln zł powiększone o 5 proc. podatkowej EBITDA.

Interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 4 czerwca 2018 r., nr 0114-KDIP2-2.4010.138.2018.1.AM

Nowelizacja kodeksu cywilnego: przedawnienie roszczeń

I. Skrócenie terminów przedawnienia.

Na podstawie ustawy zmieniającej z dnia 13 kwietnia 2018 roku o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, skróceniu ulega ogólny termin przedawnienia roszczeń do 6 lat. Ponadto skróceniu do lat 6 ulega termin przedawnienia roszczeń stwierdzonych prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego, jak również roszczeń stwierdzonych ugodą zawartą przed sądem albo przed sądem polubownym albo ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd.

Należy zwrócić uwagę, że na podstawie nowelizacji nie ulega zmianie termin przedawnienia dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, który nadal wynosi 3 lata.

II. Zmiana sposobu obliczania terminów przedawnienia.

Po wejściu w życie nowelizacji za koniec terminu przedawnienia brany będzie ostatni dzień roku kalendarzowego, w którym termin ten ma upłynąć, co przy proponowanym sposobie liczenia terminów przedawnienia de facto będzie wiązać się z ich wydłużeniem. Podkreślenia wymaga, że reguła ta, nie będzie dotyczyć terminów przedawnienia, które są krótsze niż 2 lata.

III. Wprowadzenie odrębnych regulacji dotyczących przedawnienia roszczeń przysługujących przeciwko konsumentom.

W wyniku nowelizacji wprowadzone zostały odrębne regulacje dotyczące przedawnienia roszczeń przysługujących przeciwko konsumentom. Dotychczas konsumentów obowiązywała regulacja ogólna art. 117 § 2 k.c., zgodnie z którą konsument po upływie terminu przedawnienia mógł się uchylić od jego zaspokojenia, o ile nie zrzekł się z uprawnienia do skorzystania z zarzutu przedawnienia. Zgodnie z nowododanym § 21, konsument nie będzie zobowiązany do podnoszenia zarzutu przedawnienia, aby uchylić się do zaspokojenia roszczenia, o ile roszczenie się przedawniło (przedawnienie zostaje stwierdzone z urzędu na korzyć konsumenta).

Niemniej należy zwrócić uwagę, że w wyjątkowych wypadkach i jeżeli wymagają tego względy słuszności, Sąd po rozważeniu interesów stron, może nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi. Taką możliwość przewiduje wprowadzany art. 1171 k.c. Korzystając z wyżej wymienionego uprawnienia, Sąd zobowiązany jest rozważyć w szczególności długość terminu przedawnienia, a także okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia, a ponadto charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia.

Ponadto została wprowadzona do art. 568 § 2 k.c., zmiana zgodnie z którą jednoznacznie przesądza się, że w przypadku sprzedaży konsumenckiej używanych rzeczy ruchomych i skrócenia okresu rękojmi, roszczenia z rękojmi nie przedawniają się w żadnej sytuacji przed upływem dwóch lat od dnia wydania tej rzeczy;

IV. Termin wejścia w życie.

Nowelizacja kodeksu cywilnego wchodzi w życie z dniem 9 lipca 2018, aczkolwiek należy zwrócić uwagę, że w stosunku do roszczeń, które powstały przed dniem wejścia jej w życie, a także roszczeń, które w tym dniu nie uległy przedawnieniu, stosuje się od dnia 9 lipca 2018 roku przepisy w nowym brzmieniu.

Natomiast jeżeli nowy termin przedawnienia jest krótszy niż termin wynikający z dotychczas obowiązujących przepisów, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie nowelizacji. Z kolei jeżeli przedawnienie, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie nowelizacji, nastąpiłoby na podstawie obecnie obowiązujących regulacji wcześniej, wówczas przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu.

Równocześnie należy wskazać, że do roszczeń przysługujących konsumentom, które powstaną przed dniem wejścia w życie nowelizacji, a także w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, zastosowanie będą mieć przepisy w dotychczasowym brzmieniu. Ponadto roszczenia, które są przedawnione i przysługują przeciwko konsumentów, a także co do których nie został podniesiony zarzut przedawnienia, podlegają z dniem wejścia w życie nowelizacji, skutkom przedawnienia, o których mowa w pkt III powyżej.

ALTO joined over 90 international colleagues from 31 countries in Prague for Alliott Group’s Europe, Middle East & Africa Conference

A record 93 delegates attended Alliott Group’s 2018 EMEA Regional Conference in Prague (9-11 May) which covered a range of business improvement topics such as leadership, talent management and marketing, but also the latest international developments in tax, the law and regulatory issues.

The firm’s representatives returned from the conference with not only stronger personal relationships with their professional counterparts in different cities across the world, but also with strategies and insights into how the firm can:

  • Capitalise on the unique value proposition we offer to local companies and private individuals who want a ‘whole service’ or ‘one-stop-shop’ approach to procuring professional advice across different countries internationally
  • Truly partner with our clients as equals and provide advisory services that show a real understanding of their business
  • Compete to attract the best local talent and future-proof our firm and the business of our clients
  • Contribute further to clients’ business and personal success and be the source of new idea
  • Continue to develop specialist niches so that we anticipate and meet the needs of our clients even more effectively
  • Embrace technology to increase transparency and efficiency with our clients and enhance the service experience.

With the deadline for compliance with the EU’s General Data Protection Regulation (GDPR) fixed for 25th May 2018, our professionals have acquired vital information from expert consultants on how to advise business clients on the practicalities involved in being ready for GDPR. Significant changes to the US tax system were also outlined by our US colleagues and contextualised for those clients who have operations, investments or property held in the US.

With firm representatives also contributing to specialist meetings of the alliance’s International Tax, Legal, M&A, Global Mobility and Private Wealth groups, our firm is in a prime position to source specialist expertise wherever in the world it is needed for clients needing access to experts in these complex, interrelated areas.
ALTO comments: “Participation in international conferences enables ALTO to advise more effectively those of our clients who are doing business internationally. Our investment in sending people to alliance events ensures that ALTO is taking steps to future-proof the firm and the business of our clients.”

About Alliott Group

Founded in 1979, and with some 150 member firms in 61 countries, Alliott Group (www.alliottgroup.net) is an award winning international alliance of independent accounting and law firms that need access to a larger resource base on an international basis to develop reputation, visibility and new business. Alliott Group provides services to help its member firms position themselves as the ‘go to’ firms in their local markets for businesses and private individuals with multi-market business interests.

Noc Muzeów to podatkowy kłopot dla muzealnika

Już niebawem czeka nas kolejna edycja Nocy Muzeów – wydarzenia istotnego w kalendarzu nie tylko entuzjastów kultury i sztuki, ale również osób chcących odwiedzić obiekty na co dzień niedostępne. Jest to niewątpliwie ważna i potrzebna inicjatywa, o czym przekonują nas liczby – ponad 200 tys. zwiedzających w samej tylko Warszawie świadczy najlepiej o roli tego wydarzenia. Tegoroczna lista placówek jest wystarczająco długa, by każdy znalazł coś dla siebie. Szykuje się więc noc pełna atrakcji, której nie umilają jednak organy podatkowe.

Można się zastanawiać co wspólnego ma Noc Muzeów z VATem. Przecież to bezpłatne wydarzenie i fiskus nie musi się obawiać o niezafakturowaną sprzedaż lub inne przestępstwa podatkowe. Gdy się jednak prześledzi przepisy oraz ich interpretacje wydawane przez organy, okazuje się, że sen z powiek dyrektorom muzeów mogą spędzać nie tyle odwiedzający, co nieprzychylne regulacje podatkowe.

MISJA PUBLICZNA BEZ DANINY

Obowiązujące od 1 stycznia 2016 roku przepisy dotyczące tzw. prewspółczynnika w VAT przyniosły zmiany dla podmiotów, które nabywają towary i usługi zarówno do celów wykonywanej działalności gospodarczej, jak i do celów innych niż działalność gospodarcza. Nieostre przepisy spowodowały konieczność sięgnięcia przez podatników po interpretacje. W przypadku muzeów, rezultat tego zabiegu okazał się zgoła odmienny od zakładanego. Zamiast potwierdzić, że uczestnictwo w Nocy Muzeów, jako wydarzeniu promującym daną placówkę, nie wpływa na prawo do odliczenia VAT, organy podatkowe uznały, że o promocji nie może być tutaj mowy, bo muzeum realizuje w tym przypadku misję publiczną.

MARKETING STATUTOWY

Kierunek interpretacyjny, jaki wykształcił się w ostatnich dwóch latach, konsekwentnie pozbawia prawa do pełnego odliczenia VAT w przypadku uczestnictwa placówki w Nocy Muzeów. Choć sprzedaż biletów nie jest dla muzeów jedynym źródłem dochodów, to kwoty w ten sposób uzyskane mają istotne przełożenie na ich kondycję finansową. Zrozumiałe i gospodarczo uzasadnione powinny być zatem wszelkie działania promocyjne, mające na celu zwiększenie przychodów ze sprzedaży biletów. Zrozumiałe jest, że podejmowane akcje promocyjne sprzyjają nie tylko placówkom, ale również fiskusowi – zwiększone dochody muzeum to większe wpływy do budżetu państwa w związku z podatkiem odprowadzanym od każdego sprzedanego biletu.

Zaprzeczają temu jednak liczne interpretacje podatkowe, w tym wydana 6 kwietnia 2018 r. interpretacja (0114-KDIP4.4012. 94.2018.1.MP). Dyrektor KIS uznał w niej, że nadrzędnym celem muzeum jest realizacja misji publicznej poprzez kształtowanie odpowiednich wzorców osobowych i postaw społecznych, a poprzez udział w Nocy Muzeów dochodzi nie tylko do promocji placówki, ale przede wszystkim realizowane są cele statutowe, które nie stanowią działalności gospodarczej.

Potwierdzeniem stanowiska organów podatkowych jest również wyrok WSA w Gliwicach o (III SA/Gl 773/17) z 21 listopada 2017 r., gdzie sąd zgodził się z organem, że udział w Nocy Muzeów stanowi przejaw realizacji celów statutowych i nie jest związany z prowadzoną działalnością. Skutkiem jest konieczność ustalenia prewspółczynnika, co niweczy prawo do odliczenia VAT w 100 proc.

Pozostaje mieć nadzieję, że skutkiem negatywnej wykładni przepisów nie będzie kurcząca się lista placówek zaangażowanych w Noc Muzeów w kolejnych latach.

PRZYKŁAD

– obliczony prewspółczynnik wynosi 75 proc.,

– muzeum w trakcie roku nabyło towary i usługi służące działalności statutowej i gospodarczej na kwotę netto 1 000 000 zł,

– VAT zapłacony kontrahentom w związku z tymi nabyciami wyniósł 230 000 zł,

– kwota podatku zapłaconego kontrahentom, którego muzeum nie odzyska, wynosi 57 500 zł (25 proc. kwoty 230 000 zł).

Gdyby Noc Muzeów nie została uznana za działalność statutową, muzeum byłoby uprawione do odzyskania z urzędu skarbowego całości kwoty VAT zapłaconego kontrahentom – bez potrzeby stosowania odliczenia proporcjonalnego. Natomiast zastosowanie prewspółczynnika w związku z uznaniem imprezy za działalność statutową, pozbawia muzeum prawa do pełnego odliczenia podatku. W tym przypadku kwota 57 500 zł zwiększa koszty prowadzenia działalności muzeum.

podstawa prawna: art. 86 ust. 2a i nast. ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. DzU z 2017 r. poz. 1221 ze zm.)

link: http://www.rp.pl/VAT/305149999-Noc-Muzeow-to-podatkowy-klopot-dla-muzealnika.html

W kontrowersyjnych sprawach podatkowych warto korzystać z pomocy sądu

W ubiegłym roku wydanych zostało ponad 27 tysięcy wyroków w sprawach podatkowych, a prawie co czwarty wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uchylał decyzję organu podatkowego.

Sądy odgrywają zatem istotną rolę w procesie stosowania prawa podatkowego, a tymczasem zdarzają się wyroki bardzo kontrowersyjne. – Tak było w wypadku przedsiębiorcy, który w wyniku ataku hakerskiego nie mógł zaliczyć swojej straty do kosztów – tłumaczył w Polskim Radiu 24 Paweł Fałkowski, partner w firmie doradczej ALTO w rozmowie z Sylwią Zadrożną z Naczelnej Redakcji Gospodarczej.

– Pierwszeństwo ma zawsze wyrok sądu administracyjnego. Jeśli taki wyrok uchyli, wówczas stosujemy się do wyroku sądu. Ale też nie zawsze wyroki sądów odzwierciedlają poczucie sprawiedliwości, czy rozumienie biznesu – dodał.

Zdaniem naszego gościa nie można uznawać, że każda omyłka jest równoznaczna z niedochowaniem należytej staranności. Takie twierdzenie jest nadużyciem. Dążenie do automatyzacji procesów w przedsiębiorstwie nie powinno wiązać się z negatywnymi skutkami na gruncie podatkowym.

Paweł Fałkowski uważa, że nie wszystkie kontrowersyjne wyroki wymagają zmiany przepisów. W niektórych przypadkach to sądy powinny zmienić interpretację przepisów. – Przepisy są takie jakie powinny być, pozostaje kwestia ich interpretacji – stwierdził gość PR24.

Chociaż przepisy są jak pole minowe, to nawet gdy dojdzie do sporu z fiskusem, nie stoimy na straconej pozycji. Jeśli mamy mocne argument, warto walczyć o swoje racje przed sądem – zapewnia gość PR24.

Co z opodatkowaniem książek?

Książki, które są wydawane w tradycyjnej formie, czyli w wersji papierowej są opodatkowana 5 proc. podatkiem VAT a forma elektroniczna 23 proc. Sprawę badał nawet Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

– Ten wyrok wyrok jest przykładem, że nie wszystkie kontrowersje są związane z działaniem sądów, czy też z błędną decyzją sądu. Trybunał był związany zupełnie nieżyciowymi przepisami, które funkcjonują w UE, pozwalające na niższą stawkę VAT na tradycyjne książki. Z nieznanych powodów kraje UE od kilku lat nie są wstanie podjąć decyzji, aby niższą stawkę stosować również w odniesieniu do e-booków – podkreślił rozmówca.

Warto, aby podatnicy byli odważni i nie bali się rozstrzygać sporów podatkowych przed sądem.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy – https://www.polskieradio.pl/42/1699/Artykul/2091848,W-kontrowersyjnych-sprawach-podatkowych-warto-korzystac-z-pomocy-sadu

NSA: Wynajem pracownikowi samochodu to sztuczny zabieg

Od zmiany przepisów w 2014 r. wprowadzającej pełne prawo do odliczenia VAT w sytuacjach, gdy wykorzystywane są one wyłącznie do działalności gospodarczej podatnika, wydawało się, że kwestia ta powinna zostać wreszcie jednoznacznie ustalona.

Skomplikowane odliczanie VAT

W uproszczeniu, obowiązujące przepisy gwarantują podatnikowi, który wykorzystuje samochody wyłącznie dla celów prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej pełnego odliczenia VAT. Samochody są natomiast uznawane za wykorzystywane dla działalności gospodarczej, jeśli sposób wykorzystywania tych pojazdów przez podatnika, zwłaszcza określony w ustalonych przez niego zasadach ich używania, dodatkowo potwierdzony prowadzoną przez podatnika dla tych pojazdów ewidencją przebiegu pojazdu, wyklucza ich użycie do celów niezwiązanych z działalnością gospodarczą.

Wydawałoby się zatem, że jeśli podatnik stosuje rozwiązania wykluczające użycie samochodu np. dla celów osobistych swoich pracowników oraz jednocześnie odpłatnie wynajmuje pracownikom te samochody do prywatnego użytku poza godzinami pracy, to ma w pełni zagwarantowane prawo do odliczenia 100% VAT. Nie ulega bowiem wątpliwości, że stosowane rozwiązania wobec pracowników podczas godzin pracy spełniają wymagania stawiane przez przepisy ustawy o VAT, a odpłatny wynajem stanowi przejaw działalności gospodarczej przedsiębiorcy podlegający opodatkowaniu VAT. Innymi słowy, rozwiązanie takie zabezpiecza prawo do odliczenia VAT zarówno podczas godzin pracy pracownika, jak i poza tymi godzinami, z lekkim minusem jakim jest konieczność odprowadzania VAT należnego z tytułu wynajmu samochodów na rzecz pracowników.

Wynajem auta a skutki w VAT

Takiemu zastosowaniu przepisów ustawy o VAT sprzeciwił się jednak NSA w wyroku z 11 kwietnia 2017 r. (sygn. akt I FSK 1721/15) twierdząc, że wynajem pracownikom samochodów stanowi użycie tych samochodów do celów osobistych pracowników i jako taki nie następuje w ramach działalności gospodarczej, a dodatkowo jest zabiegiem sztucznym.

Wyrok ten w praktyce oznacza, że jeśli przedsiębiorca stosuje procedury zabezpieczające przed wykorzystaniem samochodów dla celów prywatnych przez pracowników oraz prowadzi ewidencję przebiegu i dodatkowo odpłatnie wynajmuje te samochody pracownikom to: ma prawo do odliczenia tylko 50% VAT (a więc tak jak w sytuacji, gdyby nie robił nic) i dodatkowo musi odprowadzić VAT z faktur wystawianych na rzecz pracowników z tytułu wynajmu.

Stanowisko Sądu w tym zakresie jest nie tylko kontrowersyjne, lecz wręcz nowatorskie – oto okazuje się, że przepisy ustawy o VAT są tak plastyczne, że można wyprowadzić taką ich interpretację, zgodnie z którą odpłatny, zorganizowany najem auta, kiedy trzeba i jest taka potrzeba, wcale nie musi być działalnością gospodarczą dla celów odliczenia VAT naliczonego. Bo VAT z faktur za wynajem oczywiście odprowadzić trzeba – tu co do prowadzenia działalności gospodarczej nie ma wątpliwości żadnych.

Przedsiębiorcom pozostaje mieć tylko nadzieję, że w kolejnych orzeczeniach NSA dostrzeże co najmniej wewnętrzną sprzeczność przeprowadzonej analizy i zajmie odmienne, bardziej spójne, stanowisko.

http://www.podatki.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/nsa-wynajem-pracownikowi-samochodu-to-sztuczny-zabieg

Jaki przepis, taki wyrok

Firma ALTO stworzyła ranking wyroków sądowych w sprawach podatkowych, uznawanych przez nią za najbardziej kontrowersyjne. Zwraca w nim uwagę na 10 orzeczeń. Na pierwszy ogień wzięto rozstrzygnięcia, które zapadły w sądach administracyjnych w zeszłym roku — a w sumie było ich ponad 27 tysięcy.

Sądy administracyjne pełnią niezwykle istotną rolę w sprawiedliwym ustalaniu praw i obowiązków podatników. O tym, jak znaczący jest ich wkład, może świadczyć fakt, że w 2017 r. prawie co czwarty wyrok w sprawach podatkowych uchylał decyzję fiskusa — mówi Paweł Fałkowski, doradca podatkowy, partner w ALTO.

W dziesiątce pierwszej edycji rankingu znalazły się orzeczenia dotyczące zarówno obu podatków dochodowych — od osób fizycznych (PIT) i prawnych (CIT) — jak i od towarów i usług (VAT). W przypadku PIT i CIT faworytami twórców rankingu są werdykty, według których do kosztów działalności nie można zaliczyć kary umownej zmniejszającej stratę firmy ani szkód spowodowanych atakiem hakerskim czy przedawnionej wierzytelności przy jej sprzedaży, a także rozstrzygnięcia, według którego konwersja długu na kapitał to przychód, a posiłek od pracodawcy też może być przychodem do opodatkowania. Co do VAT, to wybrano rozstrzygnięcia ustanawiające wyższą stawkę na e-book niż na tradycyjną książkę oraz decyzję, według której wynajem pracownikowi samochodu jest czynnością sztuczną, a zapłata kartą paliwową za benzynę nie uprawnia do odliczenia podatku naliczonego.

Prawne pole minowe

Eksperci ALTO podkreślają, że w co prawie czwartym z ubiegłorocznych orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych (WSA) uchylono decyzje organów podatkowych. Jednocześnie przyznają, że większość rozstrzygnięć sądowych jest zasadna, niemniej część z nich może budzić poważne wątpliwości przedsiębiorców i doradców. Zdaniem twórców rankingu, nie zawsze jest to wynik profiskalnej, kontrowersyjnej wykładni przepisów. Są też wyroki będące rezultatem kuriozalnych regulacji, którymi sąd jest związany. Często przyczyna dyskusyjnych w treści stanowisk leży właśnie w niedoskonałości czy wadliwości prawa.

— Przepisy podatkowe są jak pole minowe. Aby nie popełnić kosztownego błędu, przedsiębiorcy muszą wykazać się dużą czujnością — zwraca uwagę doradca podatkowy Paweł Fałkowski, partner w ALTO.

Paweł Kula, doradca podatkowy w Russell Bedford, przyznaje, że wyroki sądów w sprawach podatkowych mogą wydawać się kontrowersyjne, ale i on zwraca uwagę, że składy orzekające są zobowiązane przede wszystkim do stosowania przepisów prawa.

— To oznacza skomplikowany proces logiczny, a nie dywagacje o charakterze etycznym. Lepsze wykształcenie sędziów nie spowoduje, że wyroki będą uważane za bardziej sprawiedliwe, bo tu — jak zawsze — punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, czyli orzeczenia nakazujące zwrot daniny lub uchylające decyzje wymierzające podatek do zapłaty częściej będą uważane przez podatników za sprawiedliwe — wyjaśnia Paweł Kula.

Jak podkreśla Paweł Fałkowski, wspólną cechą wyroków budzących wątpliwości jest to, że wydane rozstrzygnięcie trudno pogodzić z zasadami logiki, zdrowym rozsądkiem i warunkami prowadzenia biznesu. Ma nadzieję, że ranking może stać się przyczynkiem do dyskusji nad zmianą przepisów podatkowych i sposobu ich wykładni, m.in. z uwzględnieniem realiów gospodarczych. Jednak, jego zdaniem, mimo wszystko, gdy dojdzie do sporu z fiskusem, mając mocne argumenty, warto walczyć o swoje racje przed sądem.

— Główną przyczyną uchylania decyzji organów podatkowych wydaje się być ich profiskalne działanie. Zdarza się, że nawet jeśli urzędnik rozumie argumenty podatnika, to i tak woli, aby sprawę rozstrzygnął sąd. Ale znaczenie mają również częste zmiany przepisów. Brak utrwalonej wykładni skłania czasem fiskusa do testowania, jakie podejście w danej sprawie zostanie zaakceptowane przez wymiar sprawiedliwości — mówi przedstawiciel ALTO.

Pomyłki czy złe intencje?

Według doradcy z Russell Bedford, prowadzonym postępowaniom często towarzyszy upór fiskusa.

— Jeśli przedstawiciele organów podatkowych działają zgodnie z prawem i zasadami współżycia społecznego, nie ma sensu doszukiwać się teorii spiskowych lub ideologicznych. Każdy, w tym również urzędnicy, chcą odnosić sukcesy zawodowe. Oczywiście są i tacy, którzy próbują tego dokonać niejako „na siłę”, posuwając się również do interpretacji przepisów contra legem, ale na szczęście nie można generalizować w tym zakresie. Tak jak wiele jest składów orzekających, tak wiele może być różnych poglądów na daną sprawę, np. ocenę, czy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jest wystarczający, lub interpretację nieprecyzyjnych przepisów. Wyroki uchylające decyzje w sprawach podatkowych nie są anomalią i nie zawsze muszą świadczyć o złych intencjach przedstawicieli aparatu skarbowego — podkreśla Paweł Kula.

Jego zdaniem często nie sposób uznać, że prawo jest dobre albo złe — oceniać można poszczególne uregulowania, w których liczy się wiele czynników. Uchylenie decyzji lub orzeczenia świadczy o tym, że sędziowie mieli odmienne zdanie niż organy podatkowe lub inny skład orzekający, jednak to nie oznacza automatycznego dyskredytowania kogokolwiek. W ocenie doradcy z Russell Bedford, nie bez znaczenia jest też fakt, że, zgodnie z Konstytucją, postępowanie przed sądem jest co najmniej dwuinstancyjne.

— To czynnik, który ma ograniczać ryzyko pomyłek. W podatkach instancje są w pewnym sensie cztery — dwie przed organami podatkowymi oraz dwie sądowe, czyli WSA i NSA. Uchylenie decyzji organu podatkowego przez sąd nie jest niczym nadzwyczajnym, jeśli nie dochodzi do sytuacji, że praktycznie każda będzie wadliwa. Dopóki urzędnicze pomyłki nie przybierają charakteru powtarzających się złych praktyk, to jest najczęściej za wcześnie, aby podnosić alarm — zwraca uwagę Paweł Kula.

— Wiara w to, że przepisy podatkowe mogą być proste i zrozumiałe dla wszystkich, jest ułudą. Kluczem jest rozsądna interpretacja tych przepisów, z poszanowaniem konstytucyjnych zasad, np. niedziałania prawa wstecz czy rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika — uważa Paweł Fałkowski.

Jego zdaniem, aby nastąpiła poprawa, konieczne jest zwiększenie wzajemnego zaufania fiskusa i przedsiębiorców.

CIT: Strata po cyberataku

Okradziony przez hakerów przedsiębiorca nie zaliczy straty do kosztów podatkowych, bo nie dochował należytej staranności — wynika z wyroku łódzkiego WSA (sygn. I SA/Łd 840/17). W rozpatrywanej sprawie doszło do włamania na konto bankowe i zmiany numeru rachunku jednego z kontrahentów. Pieniądze trafiły do złodziei. Podatnik korzystał z danych zdefiniowanych w systemie bankowym, nie weryfikował każdorazowo numeru konta, ale jednocześnie jego pracownicy stosowali wiele zabezpieczeń przed atakiem. Według sądu, zlecane przelewy powinny być za każdym razem szczegółowo sprawdzane.

Opinia Aleksandry Kasińskiej-Skiby, menedżera, radcy prawnego, doradcy podatkowego w ALTO: Racjonalnym działaniem przedsiębiorcy jest korzystanie z programów czy procedur mających zmniejszyć do minimum ryzyko cyberataku i ma on prawo stosować udogodnienia oferowane przez banki. Nie można uznawać, że każda omyłka jest niedochowaniem należytej staranności. Dążenie do automatyzacji procesów w firmie nie powinno wiązać się z negatywnymi skutkami podatkowymi.

VAT: paliwo bez odliczenia

Rozliczenie ze stacją benzynową przy użyciu karty paliwowej nie powinno być traktowane jako nabycie paliwa, ale nabycie usługi finansowej przez przedsiębiorcę od operatora karty, która podlega zwolnieniu z VAT — uznał NSA (sygn. I FSK 2236/15). Według sądu, w takim przypadku nie ma mowy o dostawie towaru między stacją benzynową a operatorem karty, bo pośrednik ten nie ma wpływu na istotne okoliczności transakcji, np. ilość, rodzaj kupowanego paliwa, moment transakcji. W konsekwencji nie można odliczyć podatku od paliwa.

Opinia Tobiasza Dolnego, menedżera, doradcy podatkowego w ALTO: VAT od paliwa podlega odliczeniu w wysokości 100 proc. lub 50 proc. Według sądu, w omawianej sprawie jednak nie podlega, mimo że podatek jest płacony np. od benzyny wykorzystywanej do czynności opodatkowanych. Czyli zasada neutralności VAT nie działa. W przeszłości zapadały korzystniejsze wyroki w tej kwestii. W listopadzie 2017 r. NSA wystąpił do TSUE z pytaniem prejudycjalnym dotyczącym podobnych przypadków — pozostaje mieć nadzieję, że pozwoli to na ostateczne rozstrzygnięcie sporów dotyczących rozliczenia VAT od kart paliwowych.

Procedury: powiadomienie „na skróty”

Można ominąć pełnomocnika w postępowaniu — orzekł WSA w Łodzi (sygn. I SA/Łd 951/16). Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, który chciał wykazać, że zawiadomienie o wszczęciu postępowania karnego skarbowego zostało doręczone błędnie, tj. z pominięciem pełnomocnika ustanowionego w sprawie. Według sądu, organ podatkowy był jednak do tego uprawniony. W konsekwencji bieg przedawnienia zobowiązania podatnika został przerwany.

Opinia Piotra Wołkowicza, menedżera, radcy prawnego w ALTO: Postępowania karne skarbowe są w praktyce inicjowane często w sposób instrumentalny — głównym powodem ich wszczęcia jest uniknięcie przedawnienia zobowiązania, które jeszcze jest (często niespiesznie) kontrolowane. Tym bardziej więc istotne jest właściwe doręczenie zawiadomienia. Wyrok jest zdecydowanie niekorzystny. W mojej ocenie, pominięcie pełnomocnika w toku czynności uniemożliwia stronie ochronę jej praw i interesów. Warto dodać, że w orzecznictwie prezentowane jest także stanowisko odmienne — że zawiadomienia jednak muszą trafiać do pełnomocnika.

Artykuł Iwony Jackowskiej opublikowany w gazecie Puls Biznesu w dniu 9 maja 2018 r., dostępny pod adresem https://www.pb.pl/jaki-przepis-taki-wyrok-928749

ALTO IS ATTENDING EUROPEAN CONFERENCE ON BUILDING A FUTURE-PROOF PROFESSIONAL FIRM

Themed ‘Building a Future-Proof Professional Firm’, the conference, hosted by leading international alliance Alliott Group, will be attended by some 90 accountants and lawyers from 31 countries worldwide.
Participation in the conference enables us to forge closer relationships with Alliott Group affiliated members who will serve our clients internationally when required. It will also provide powerful insights into the professional services market which is changing at an unprecedented pace and into the key business trends which are likely to impact our clients within the next 1-5 years. The learning and exchange that occurs during the conference will help our firm to future-proof client services and to establish a more visible employer brand that ensures the firm can compete for the brightest and most talented people in our local workforce.
ALTO comments: “While we are acutely aware of the need to meet the evolving needs of our clients, leading consultants from the world of business will share tips on how we can offer our clients a more collaborative approach and more commercially focused advice. We have every confidence that our representatives will return to the office with the valuable market insights and connections that will improve the firm and help our clients to protect and grow their businesses in the years ahead.”

Business improvement topics at the conference include how to become the ‘go-to’ firm in a local market, how to attract and retain the best people and how to develop the inner sales leader and motivator within. Alliott Group’s special interest group meetings will ensure our firm’s representatives gain practical insights into compliance with the EU’s General Data Protection Regulation (GDPR), the impact of U.S. tax reform on foreign nationals and businesses, the international M&A landscape, and the seismic changes taking place in international tax and how they impact internationally focused businesses and high net worth individuals.
For more information about our involvement in this conference (and in Alliott Group), please contact Paweł Fałkowski or Kamil Lewandowski.

About Alliott Group

Founded in 1979, and with 160+ member firms in 60+ countries, Alliott Group (www.alliottgroup.net) is an award-winning international association of independent accounting and law firms. Alliott Group provides services that help its member firms position themselves as the ‘go to’ firms in their local markets for businesses and private individuals with multi-market business interests.

For more information

To find out more about potential membership of Alliott Group or for professional assistance from our member firms around the world, please contact Alliott Group’s Head of Worldwide Marketing, Giles Brake (giles@alliottgroup.net) or visit our website (www.alliottgroup.net).

10 najbardziej kuriozalnych wyroków ws. podatków. Skarbówka potrafi zaskoczyć

Według firmy doradczej Alto świadczy to również o istotnej roli sądów administracyjnych w procesie kontroli stosowania prawa podatkowego. Eksperci jak co roku przeanalizowali te wyroki, które budzą największe wątpliwości wśród przedsiębiorców i doradców podatkowych. Na tej podstawie powstał ranking tych najbardziej kontrowersyjnych.

25 proc. orzeczeń ws. podatków uchylonych przed WSA może cieszyć przedsiębiorców, którzy zwyciężali. Jednak generalnie nie jest dobrą informacją dla podatników.

– Jest to papierek lakmusowy pokazujący, jak działają organy skarbowe. Trudno tutaj o dokładne statystyki, ale jesteśmy przekonani, że jakość decyzji urzędniczych jest jeszcze niższa – mówi money.pl Kamil Lewandowski, doradca podatkowy z Alto.

Skąd to przypuszczenie? W ocenie eksperta trzeba mieć na uwadze, że duża cześć podatników nie kontynuuje sporu. Nie oznacza to wcale, że zgadzają się z rozstrzygnięciem. Najczęściej, mówiąc kolokwialnie, wolą zapłacić i mieć to już z głowy. – Wejście w długotrwały spór z fiskusem wiąże się z obawą o represje ze strony organów skarbowych – dodaje Lewandowski.

Według ekspertów Alto, często też podatnicy obawiają się ostatecznego rozstrzygnięcia, ale trudno im się dziwić. Nawet doświadczeni doradcy podatkowi mają coraz większe trudności z szacowaniem szans na finalny sukces przed sądami administracyjnymi.

– Można pokusić się o tezę, że jakość orzecznictwa spada w ostatnich latach i coraz trudniej przewidzieć rozstrzygnięcie sądu. Dowodem na to jest również fakt, że przygotowując ranking kontrowersyjnych orzeczeń naprawdę mieliśmy w czym wybierać – mówi Kamil Lewandowski.
Jak dodaje, podatnik niewątpliwie może czuć się skonfundowany. Z jednej strony czyta gazety i słyszy zapewnienia polityków, że relacje między nim a urzędem mają poprawiać się i nie może się tego doczekać. – Z drugiej zaś strony, jego codzienność to przedłużające się kontrole, działania urzędników oparte na „luźnym” podejściu do litery prawa i zasad jego interpretacji – dodaje.

W ocenie współautora rankingu oczywiście inicjatywy takie jak konstytucja dla biznesu – promowana przez premiera Morawieckiego – są godne pochwały, ale upłynie sporo czasu, zanim zwykły człowiek czy przedsiębiorca odczuje poprawę.

– Nawet kiedy światłe założenia i projekty przyjmą formę obowiązujących aktów prawnych, to pozostaje jeszcze obszar stosowania prawa. Ludzie oraz ich przyzwyczajenia nie zmieniają się bowiem tak dynamicznie jak prawo. Często to nie przepisy, ale „wieloletnia praktyka” oraz cele finansowe urzędników decydują o sposobie jego postępowania – mówi Lewandowski.
W ocenie eksperta przepisy oczywiście są niezwykle istotne, ale kultura ich stosowania oraz kultura współpracy i budowania relacji pomiędzy urzędem a przedsiębiorcą są niezbędnym fundamentem dla tworzenia przyjaznego systemu, wspierającego przedsiębiorczość.

Na pierwszym miejscu najbardziej kontrowersyjnych orzeczeń ws. podatków jest:

1. CIT: Kara umowna zmniejszająca stratę firmy, która nie jest dla sądu kosztem

Problem z decyzjami i wyrokami dotyczącymi kar umownych wynika, w ocenie ekspertów Alto, z niezrozumienia ich roli w biznesie. – Podejmowanie ryzyka, akceptowanie nie zawsze dających się przewidzieć skutków decyzji jest solą biznesu. W przypadku nietrafionych decyzji celem przestaje być osiągniecie zysków, a staje się nim ograniczenie strat – mówi Lewandowski.

W takim przypadku zapłacenie kary umownej ma na celu wynikające wprost z ustawy zabezpieczenie źródła przychodów. Sąd powinien wychodzić z założenia, że przedsiębiorca, podejmując określone decyzje, działa w swoim najlepszym interesie i podejmuje racjonalne decyzje.
Tak jest np. z karą umowną, którą płaci przedsiębiorca właścicielowi nieruchomości, kiedy zmuszony jest przed terminem i to ze względów biznesowych zmienić lokal np. na mniejszy.
– Zgodnie z wyrokiem nie może zaliczyć jej do kosztów przychodu, choć ewidentnie jest to koszt związany z prowadzeniem działalności gospodarczej – dodaje doradca podatkowy.

Na kolejnych dwóch miejscach są wyroki z jednego, elektronicznego obszaru:

2. VAT: E-book dyskryminowany – wyższa stawka niż dla tradycyjnej książki

3. CIT: Kosztów ataku hakerskiego nie odliczysz od przychodu

W powyższych przypadkach wspólny mianownikiem jest fakt, że prawo nie nadąża za dynamiką zmian w życiu biznesowym i rozwojem technologii. To przecież wydaje się oczywiste, że atak hakerski generuje koszty związane z działalnością gospodarczą. Nie ma też wątpliwości, że takie ataki zdarzają się coraz częściej – mówi Lewandowski.

Podatnik ponosi przecież koszty, by się przed nimi obronić, ale również ponosi koszty będące efektem ataku.To tak jakby odmówić prawa do zaliczenia w koszty wydatku na nabycie towarów, które zostały następnie skradzione. Sąd tymczasem podtrzymuje rozstrzygnięcie organu podatkowego, że taki wydatek nie jest kosztem.

Podobnie jest z e-bookiem. Funkcja obu rzeczy jest przecież podobna. Zarówno książka, jak i e-book służą do czytania. Dlaczego więc opodatkowanie tej nowocześniejszej wersji nośnika treści jest inne?

Kolejne trzy miejsca niechlubnego rankingu zajmują:

4. VAT: Wynajem pracownikowi samochodu jako czynność sztuczna

5. CIT: Konwersja długu na kapitał to przychód

6. SiD: Zagraniczny spadek opodatkowany dwa razy

Na czwartym miejscu znalazła się sytuacja, w której przedsiębiorca, wynajmując samochody pracownikom, nie mógł odliczyć całego VAT, tylko 50 proc. Generalnie rzeczywiście w ten sposób rozlicza się auta w firmie. Powinna to jednak zmieniać umowa najmu podpisana z pracownikiem. W tym wyroku mimo jasnych zapisów prawa tak się jednak nie stało.

Z kolei konwersja długu na kapitał nie jest nowym zagadnieniem, ale w ocenie autorów zestawienia, w najbliższych miesiącach można się spodziewać kolejnych sporów w tym zakresie.

– Dotyczy to sytuacji, kiedy np. spółka matka pożycza spółce córce pieniądze, a następnie zamienia taki dług na kapitał. Jeszcze 4 czy 5 lat temu sądy i skarbówka potwierdzały, że nie powoduje to przychodu po stronie spółki matki i podatku płacić nie trzeba – mówi Lewandowski.
Jednak to jednolite stanowisko zaczęło się zmieniać od 2014 r. i to bez żadnej zmiany w przepisach. – Sądy nagle zmieniły swoje podejście o 180 stopni, zdecydowały o konieczności zapłaty takiego „podatku od niczego” – dodaje ekspert.

Stawkę zamykają:

7. PIT: Posiłek od pracodawcy też może być przychodem do opodatkowania

8. VAT: Nie odliczysz VAT od paliwa, gdy płacisz kartą

9. CIT: Brak kosztów przy sprzedaży przedawnionych wierzytelności

10. Procedura: Można ominąć pełnomocnika w postępowaniu

Najbardziej, zdaniem twórców zestawienia, zaskakuje tu sprawa z kartami paliwowymi. Ich operator, który tak naprawdę przecież kupuje paliwo i odsprzedaje je finalnemu nabywcy, nie może odliczyć od tego VAT. Skarbówka doszła bowiem do wniosku, że operator nie nabywa, jak to się określa, władztwa nad paliwem i nie ma prawa do odliczenia podatku VAT.

– W podobnej sprawie NSA skierował pytanie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że pozwoli to na ostateczne rozstrzygnięcie sporów związanych z rozliczeniem VAT od kart paliwowych – konkluduje Kamil Lewandowski, doradca podatkowy z Alto.

link: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/podatki-skarbowka-wyroki-egzekucja,161,0,2403233.html

Skarbówka doi bezlitośnie. Zobacz, jak możesz zapłacić podatek od niczego

Opisana powyżej sytuacja, to tzw. konwersja długu na kapitał. Najczęściej dotyczy sytuacji, kiedy np. spółka matka pożycza spółce córce pieniądze, a następnie zamienia taki dług na kapitał.

Jeszcze całkiem niedawno sądy i skarbówka potwierdzały, że nie powoduje to przychodu po stronie spółki matki i podatku płacić nie trzeba. To się jednak zaczęło zmieniać i to na tyle intensywnie, że w rankingu najbardziej kontrowersyjnych wyroków ws. podatkowych w Polsce w 2017 r. taki przypadek znalazł się na 4 miejscu w swoistym TOP 10.

Fiskus jest pazerny, chce wyciągnąć podatek przy każde możliwej okazji. Nawet jak nie ma czego opodatkować. Niestety sądy konsekwentnie mu w tym pomagają – komentuje dla money.pl prof. Robert Gwiazdowski.

Co dziwić może jeszcze mocniej, sądy administracyjne nagle zmieniły swoje podejście w tej sprawie i to o całe 180 stopni, choć nie zmieniło się prawo. Tak właśnie, niejako zupełnie magicznie, zaczęły decydować o konieczności zapłaty podatku od niczego, podtrzymując podważane przez podatników stanowisko skarbówki. Fiskus zachęcony takimi wyrokami przystąpił do ofensywy.

– Obecnie organy podatkowe prowadzą wzmożone kontrole ukierunkowane właśnie na te transakcje – mówi money.pl Piotr Wołkowicz, radca prawny z firmy ALTO.

Zaskakująca zmiana interpretacji

Oczywiście większość przedsiębiorców ma prawo spokojnie czekać na wynik takiej kontroli, bo przecież przez wiele lat sądy administracyjne i skarbówka stały na jasnym stanowisku. Zgodnie z nim kwalifikacja tej czynności jako wkładu pieniężnego lub niepieniężnego uzależniona jest od treści uchwały o podwyższeniu kapitału zakładowego.

Jeżeli postanowiono, że jest to wkład pieniężny, wówczas czynność ta była neutralna podatkowo i żaden podatek nie był należny.

Natomiast w przypadku zapisu o wkładzie niepieniężnym, co do zasady traktowano to jako przychód po stronie wspólnika podlegający opodatkowaniu według stawki 19 proc. CIT. Począwszy jednak od 2014 r., pomimo obowiązywania tych samych przepisów podatkowych, zauważalna stała się przeciwna linia orzecznicza. Nagle okazało się, że bez względu na treść uchwały podatek zapłacić trzeba.

Oczywiście takie podejście, jak podkreśla Wołkowicz, jest rażąco niesprawiedliwy dla przedsiębiorców. Oznacza bowiem, że prosty, szybki, efektywny i często stosowany w praktyce sposób na dokapitalizowanie, czy też restrukturyzację spółki staje się całkowicie niekorzystny podatkowo.

Niekonstytucyjne opodatkowanie

– Stanowisko, że wspólnik ma zapłacić 19 proc. podatek od wartości obejmowanych udziałów tym bardziej bulwersuje, że w takich sytuacjach ciężko mówić o jakiejkolwiek realnej korzyści majątkowej po jego stronie. Wspólnik faktycznie obejmuje tu udziały, ale za umorzenie spółce długów np. pożyczkowych – wyjaśnia Wołkowicz.

Warto też pamiętać, rozważając tę przewrotną interpretację skarbówki, czym w ogóle jest podatek dochodowy. Przynajmniej z definicji. – W ustawie jak byk napisano, że opodatkowany jest dochód. Ustawodawca wyjaśnia, że jest to nadwyżka przychodów nad kosztami. Później jeszcze znajdziemy przepisy, które mówią o tym, co jest kosztem, a co nim być nie może – wyjaśnia prof. Gwiazdowski.

Jak zauważa prawnik, interpretacja po prostu, nie może być oderwana od głównego przesłania ustawy o podatku dochodowym. Jakie to przesłanie? Opodatkowuje się dochód i tylko dochód.

– Ciężko jest uznać za konstytucyjne opodatkowanie podatkiem dochodowym przychodu, ale i to się przecież zdarza. W takich jednak przypadkach przynajmniej jest przychód. Natomiast czasami nasz fiskus opodatkowuje podatkiem dochodowym czynność prawną, która nie generuje formalnie żadnego przychodu. Takim przypadkiem jest właśnie konwersja długu na kapitał – wyjaśnia profesor.

Powszechna hodowla odsetek

Problem ten dotyczy zarówno dużych podmiotów operujących setkami milionów złotych, jak i mniejszych firm. Nasz rozmówca podaje przykład firmy, której nazwy niestety nie możemy przytoczyć.

Pożyczyła ona spółce córce 10 mln zł na inwestycje. Spółka córka po zainwestowaniu środków z pożyczki, nie miała jednak pieniędzy na jej spłatę. Zwrot nastąpił zatem w drodze „zamiany” pożyczki na udziały w tej właśnie spółce zależnej.

Potem długo, długo nic się nie działo, aż po 4 latach skarbówka po kontroli nakazała zapłatę podatku od tej operacji i to z odsetkami. W sumie ok. 2,7 mln zł. Taki scenariusz zupełnie nie dziwi Roberta Gwiazdowskiego.

– Hodowanie odsetek to już w naszej skarbówce czynność powszechnie stosowana. Widać to na innych licznych przykładach, gdzie nie ma dochodu, nie ma nawet żadnego przychodu. Tak jest np. w sprawach, gdzie Polacy zamieniają mieszkania, sprzedają mieszkania odziedziczone w spadku. Dotyczy to również ofiar ulgi meldunkowej – wylicza Gwiazdowski.

Wyroki sobie. Fiskus sobie

Rzeczywiście, jak już pisaliśmy, w tym ostatnim przypadku „ulgowiczów”, niemalże normą stało się informowanie podatnika o konieczności zapłacenia podatku, tuż przed upływem pięcioletniego terminu przedawnienia.

W przypadku 70-letniego Henryka Błasika z Lublina oznaczało to blisko 80 tys. zł do zapłaty. Jak już jednak pisaliśmy w money.pl, w ostatnią środę NSA zdecydował jednak, że fiskus nie miał prawa żądać od niego tych pieniędzy.

Wyroki jednak nie wiele tu zmieniają. Fiskus nadal lubi hodować odsetki – Omawiany sposób opodatkowania przedmiotowych transakcji skrzętnie wykorzystuje skarbówka, która coraz częściej analizuje takie działania dokonane kilka lat temu i każe płacić podatek z odsetkami – mówi Wołkowicz.

Uważa, że najbardziej w tej sprawie bulwersujące jest to, że opodatkowuje się czynność, która służy dokapitalizowaniu oraz restrukturyzacji wielu małych firm. Często są one w ten sposób ratowane. Jest szansa na utrzymanie miejsc pracy, a co równie istotne przez tę operację budżet nic nie traci.

Przewaga sędziowska?

– Nikt tu nic nie zarabia, nie osiąga żadnego dochodu, a trzeba zapłacić podatek w zasadzie od niczego. Co dziwniejsze, przepisy w tym zakresie nie uległy zmianie, zmieniła się tylko ich interpretacja – dodaje Piotr Wołkowicz.

Jak to zatem się dzieje, że takie decyzje urzędów skarbowych, podtrzymują potem w mocy sądy administracyjne?

– Przez wiele lat do sądów administracyjnych szło zdecydowanie więcej sędziów, którzy byli wcześniej pracownikami organów podatkowych. Zdecydowanie mniej sędziów to byli radcowie prawni, adwokaci, czy doradcy podatkowi. Zatem nic mnie tu nie dziwi – mówi Gwiazdowski.

O ten zaskakujący zwrot w interpretacji tych samych przepisów zapytaliśmy również w KAS i MF. Jednak do czasu opublikowania tego artykułu nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

link: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/konwersja-dlugu-podatki-skarbowka-egzekucja,179,0,2403507.html