Wróć

Artykuł

Aleksandra Bońkowska: zapotrzebowanie na usługi doradców podatkowych nie spadnie

Zapotrzebowanie na usługi doradców podatkowych nie spadnie. Nieograniczony potencjał rozwoju mają firmy doradcze średniej wielkości – mówi Aleksandra Bońkowska, partner w ALTO.

Komentuje: Aleksandra Bońkowska
22 652 27 51

Mamy w ostatnim czasie wysyp nowych regulacji podatkowych. Jak to wypływa na rynek doradztwa?

Istotna jest nie tylko ogromna liczba nowych przepisów, ale także tempo wprowadzania zmian. Są wdrażane tak szybko, że przedsiębiorcy nie są w stanie komfortowo prowadzić biznesu bez wsparcia doradców podatkowych. Dlatego zapotrzebowanie na nasze usługi nieustannie rośnie i nic nie wskazuje, by świetna koniunktura miała się skończyć.

W jakim kierunku będzie rozwijał się ten rynek?

Kluczowym trendem pozostanie cyfryzacja i automatyzacja usług doradztwa. Korzystając z nowoczesnych technologii, można zautomatyzować coraz więcej zadań powtarzalnych, niewymagających kreatywnych działań. Dlatego firmy doradztwa podatkowego nie unikną inwestycji w narzędzia informatyczne wspomagające ich pracę. Taką tendencję wymusza również Ministerstwo Finansów, wprowadzając np. Jednolity Plik Kontrolny, raportowanie schematów podatkowych (MDR) czy elektroniczne sprawozdania finansowe. Z drugiej strony nadal potrzebne będą „tradycyjne” usługi, jak np. pisanie opinii dla klientów, wyznaczających kierunek interpretacji nowych przepisów.

Jak dużym zespołem powinna dysponować firma doradztwa podatkowego, by sprostać tym wyzwaniom?

Na rynku jest miejsce dla wszystkich. Uważam jednak, że największy, wręcz nieograniczony potencjał rozwoju mają firmy doradcze średniej wielkości. Dlatego zdecydowałam się odejść po 15 latach z jednej z firm wielkiej czwórki i dołączyć do ALTO. Średnie firmy mogą obsługiwać różnych klientów, od małych przedsiębiorstw po duże korporacje, zapewniając im kompleksowe wsparcie. Co ważne, cały czas inwestują w nowe technologie, na co nie mogą sobie pozwolić mniejsze podmioty. Ich ogromną zaletą jest też szybka wymiana informacji. Tu problemem klienta na bieżąco zajmuje się interdyscyplinarny zespół złożony z prawników, ekonomistów i często specjalistów IT. To bardzo istotne, by w nowoczesnym doradztwie rozumieć złożoność potrzeb klienta i mieć zasoby, aby wyjść tym potrzebom naprzeciw.

A w największych firmach?

Firmy z wielkiej czwórki same dostrzegły, że ich problemem bywa wydłużony proces podejmowania decyzji. Dlatego wprowadzają dedykowane grupy zajmujące się kompleksową obsługą klientów, by zaoszczędzić im wędrówki między poszczególnymi działami. Utrudnieniem jest jednak wprowadzony dwa lata temu zakaz łączenia usług audytu z doradztwem dla klientów z branży finansowej czy spółek notowanych na giełdzie. Z tego względu, pracując w wielkiej czwórce, musiałam pożegnać się z grupą klientów, których obsługiwałam od kilkunastu lat. Takich ograniczeń nie mają mniejsze organizacje, które nie oferują usług audytowych.

Czy najmniejsze podmioty są skazane na konsolidację?

Mniejsze, często działające lokalnie firmy doradztwa nie znikną z rynku. Jest dużo mikroprzedsiębiorstw, które cenią sobie współpracę z takimi podmiotami i nie potrzebują wyspecjalizowanych doradców. Jednak z bardziej skomplikowanymi problemami przedsiębiorcy będą się zwracać do większych kancelarii. Istotny na rynku aspekt to także specjalizacja sektorowa, dysponowanie dogłębną wiedzą o problemach podatkowych dla danej branży, tutaj duże i średnie firmy mogą sobie na to pozwolić, mniejsze mogą mieć trudniej.
Reklama

Czego należy się spodziewać w dalszej perspektywie? Czy za kilka–kilkanaście lat technologie nie odbiorą pracy doradcom?

Nowe technologie mogą nam tylko pomóc. Wspierają pracę doradców, by była bardziej efektywna. Nie uważam, by spadło zapotrzebowanie na usługi doradztwa. Przeciwnie, pracy będzie coraz więcej. Wciąż pojawiają się nowe zdarzenia gospodarcze, których przepisy nie obejmują, jak np. w ostatnich latach wirtualne waluty. Wiele pracy będą też generować przepisy międzynarodowe i nowe umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Wyzwaniem będzie również wdrożenie podatku cyfrowego. Należy też pamiętać, że wprowadzane obecnie zmiany są absolutną nowością. Dopiero za jakiś czas pojawią się interpretacje na ich temat oraz orzecznictwo sądów administracyjnych. Także w tym zakresie klienci będą szukać naszej pomocy.

Z tego wniosek dla młodych prawników i ekonomistów, że warto wybrać tę profesję.

To zawód, który ma znakomite perspektywy. Doradców podatkowych zatrudniają nie tylko kancelarie świadczące usługi doradztwa. Coraz częściej przedsiębiorstwa z różnych branż poszukują wewnętrznych doradców – tax menedżerów – którzy koordynują kwestie podatkowe i rozwiązanie bardziej skomplikowanych problemów powierzają firmom zewnętrznym. To istotny trend, który ostatnio jest coraz bardziej widoczny. Dotychczas podatkami w firmach często zajmowali się główni księgowi. Teraz wielu moich kolegów zostaje doradcami in-house, by być bliżej biznesu. Pamiętajmy też, że zawód doradcy podatkowego jest wybierany także przez absolwentów innych kierunków, co bardzo cieszy. Ważne jest, aby młodym doradcom zaoferować najlepsze możliwości rozwoju i pracy blisko klienta.

Artykuł opublikowany został w Rzeczpospolitej w dniu 30 maja 2019 r.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.

Możesz określić warunki ich przechowywania lub dostępu używając poniższych ustawień.